o wszystkim (Reklama: ,)

Lufa pistoletu była wymierzona dokładnie w moje serce. Za kilka godzin dotrze pan do pańskich „przyjaciół” powiedziałem. Niech pan zostawi nam trochę żywności, przenośny piecyk i namiot… Czy tak wiele od pana żądam? Za dużo! Nic? Nic pan nam nie zostawi? Traci pan na próżno czas, doktorze Mason. Niepotrzebnie pan żebrze. A więc tylko psie sanie! Nie chcę nawet psów! Ale przecież ani Mahler, ani Maria le Garde nie mogą chodzić. Traci pan czas powtórzył obojętnie. Odwrócił się w stronę towarowych sań. Wszyscy zejść! Levin, słyszał pan, co powiedziałem. Zejść! To przez moje nogi. W ostrym świetle reflektora widzieliśmy wyraźnie głębokie zmarszczki cierpienia na twarzy Levina. Wydaje mi się, że są odmrożone, a może zdrętwiałe… Zejść! Głos Smallwooda podniósł się o jeden ton. Chwileczkę! Levin spróbował unieść nogę, zaciskając z bólu zęby. Nie wiem, czy będę mógł… Może kula w pańskiej łydce pozwoli panu odzyskać ruchliwość. Smallwood obniżył o milimetr lufę pistoletu. Nie wiem, czy naprawdę chciał strzelić czy też nie. Mnie wydawało się, że miał zamiar tylko nastraszyć Levina.

(Reklama: , szafy ,meble drewniane )