o wszystkim (Reklama: Akwarystyka morska ,architektura )
Nie wiem, o czym wtedy myślałem i co czułem. Nigdy potem nie udało mi się odtworzyć moich myśli z tamtych godzin. Ból? Zgoda odczuwałem dotkliwy ból, taki, jakiego nie doznałem jeszcze nigdy. Ból i żal do samego siebie. Tak długo pozwoliłem się oszukiwać jak dziecko! A teraz byłem bezradny. Nie mogłem przeciwstawić się temu geniuszowi zła, geniuszowi, który był znacznie inteligentniejszy ode mnie. Myślałem o pani Dandsby–Gregg, o związanej Margaret, która ze strachem patrzyła na siedzącego przed nią z bronią w ręku Smallwooda. Na wspomnienie tego ogarniał mnie gniew. Nienawidziłem tego człowieka. Zagero nie odezwał się ani słowem od chwili śmierci pani Dandsby–Gregg. Wyłączył się. Z głową pochyloną do przodu posuwał się krok za krokiem jak automat. Zadawałem sobie pytanie, ile razy musiał żałować tego nieszczęsnego słowa, które zdradziło, że Solly Levin jest jego ojcem. Milczący był również Jackstraw. Od czasu do czasu rzucał jakieś słowo, jeśli wymagały tego okoliczności. On jeden myślał logicznie. Zastanawiałem się, czy nie miał do mnie żalu.

(Reklama: implanty zębowe , gitary muzycznymarket ,Blog internetowy )

